| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Ciekawe blogi
Dobra prognoza
Fotograficznie
Geograficznie
Mapy i plany
Rowerowo
Z innej strony
Zabytkowo
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
niedziela, 10 kwietnia 2016
Ścinawa Nyska

 Ścinawa Nyska (Steinsdorf) - to tutaj znaduje się jeden z najpiękniejszych wiejskich kościołów Górnego Śląska. Przez kilka wieków wieś stanowiła własność biskupów wrocławskich, wchodząc w skład biskupiego Księstwa Nyskiego. Po II wojnie światowej zdecydowana większość mieszkańców została wysiedlona do Niemiec. Dziś mieszka tu niespełna 600 mieszkańców. 

sobota, 12 marca 2016
Najpiękniejszy drewniak Górnego Śląska

Łaziska Rybnickie - kościół Wszystkich Świętych. Drugi najstarszy obiekt drewniany na terenie województwa śląskiego (starsza o 10 lat jest nawa kościoła w Sierotach, prezbiterium jest tamże murowane). Jesienią tego roku bedzie mógł świętować 550 lat istnienia nie tylko w niezmienionej formie, ale także 550 lat drewna uzytego do budowy, bo niemal w całości przetrwał oryginalny materiał ze średniowiecza. Belki przez stulecia przesiąkły modlitwą ludu i uległy konserwacji. Kościół ten jest najstarszym obiektem w całości drewnianym nie tylko w województwie śląskim, ale także w historycznych granicach Górnego Śląska. Jakby tego było mało, jest przepiękny!

wtorek, 27 maja 2014
Czerwionka (nie mylić z dyzenterią!)

Osiedle patronackie w Czerwionce, tzw. Familoki, zaczęto budować na przełomie XIX i XX stulecia. Znaczna część budynków powstała na obszarze dworskim wsi, wykupionym przez będący właścicielem miejscowej kopalni koncern Zjednoczone Huty "Królewska" i "Laura". Jest więc osiedle dziełem matecznego koncernu mojego miasta rodzinnego - Królewskiej Huty (dla poprawnych politycznie: Królewska Huta zwie się dziś Chorzowem).


wtorek, 19 kwietnia 2011
Dzielów/Eiglau czyli górnośląska wioska

Nadszedł czas na ostatnią cześć mojego tryptyku górnośląskiego.

Część pierwsza to Osiedle Borsig w Zabrzu-Biskupicach. Wzorcowy przykład tzw. kolonii patronackiej. Obraz Śląska przemysłowego.

Część druga to Strumień - typowe górnośląskie miasteczko, które ominęła industrializacja.

W części trzeciej pozwolę sobie przedstawić rustykalne oblicze regionu. Oblicze nieskalane uprzemysłowieniem a jednak jakże inne od widoków znanych z większości wsi leżących na obszarze Rzeczypospolitej. Oto Dzielów w powiecie głubczyckim, naprawdę niewielka (2008 - 223 mieszkanców) górnośląska wieś.

Dzielów

Dzielów

Dzielów to nie jest przeciętna polska wieś. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego stwierdzał 100 lat temu, że: jest zaludniona przez polaków, którzy jednak uczą się w szkole i modlą się po morawsku (pisownia oryginalna).

Po raz pierwszy nazwa wsi pojawiła się w 1340 roku, brzmiała zaś Dgehilhau. W 1377 roku Dzielów nosił nazwę Eiglau, w 1700 - Eichel. Wieś należała od 1340 roku do klasztoru panien św. Ducha w Raciborzu, aż do kasacji klasztorów w 1810 roku. We wsi nie istniał folwark, a pańszczyznę mieszkańcy odrabiali aż do 1825 roku w majątku Baborów. Warto podkreślić, że już w 1785 roku we wsi założono szkołę. A nie była to nigdy duża wieś. Ale to nie koniec. W 1891 roku wieś wybrukowano, a w 1904 roku założono agencję pocztową. Pierwszy telefon wieś otrzymała w 1907 roku. W 1912 roku właściciel młyna wodnego zainstalował turbinę i silnik z 120 akumulatorami, które dla młyna i wsi dostarczały światło i siłę elektryczną. W przededniu wojny światowej poziom życia w Dzielowie dorównywał więc jak najbardziej zachodnioeuropejskim standardom.

Dodam, że wieś leży z daleka od przemysłowego centrum regionu, na głębokiej górnośląskiej prowincji. To powinna być według małopolskich standardów końca XIX wieku ulicówka z drewnianymi kurnymi chatami i świeczkami w oknach. Tymczasem była to wieś z piętrową zabudową szczytową. O uporządkowanym i czytelnym układzie przestrzennym. Niemal wszystkie domy były murowane z cegły i kryte dachówką. Wiele z nich miało zdobione obramienia okienne - konkretnie rzeźbione w kamieniu. To nie była przeciętna wieś. Nadal nie jest. Choć zabudowa jest jej wielkim skarbem, nigdzie, powtarzam nigdzie w internecie nie można znaleźć nic na jej temat. Wątpliwości rozwiewa dopiero niezastąpiony - choć trudno dostępny - Katalog Zabytków Sztuki w Polsce, który nie dość, ze ocenia zabudowę na XVIII i XIX wiek to jeszcze poświęca zabudowie wsi kilka fotografii.

Dzielów

Poniżej przykład jednego z kilkunastu zabytkowych domów, formalnie "wiejskich chałup". To naprawdę nie jest kamieniczka na rynku jakiegoś zabytkowego miasteczka, to nie dawny zajazd ani oficyna dworska, to rzeczywiście wiejska chałupa w "stylu dzielowskim".

Dzielów

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. W Dzielowie urodził się światowej sławy archeolog, badacz katakumb Joseph Wilpert.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Stolica Żabiego Kraju

Strumień - Schwarzwasser - Struměň

Przeciętne górnośląskie miasto, położone na północnym skraju Ziemi Cieszyńskiej (dawnego Księstwa Cieszyńskiego). Jedno z najmniejszych w województwie śląskim (3419 mieszkańców w 2008 r), choć w skali ogólnopolskiej wcale nie aż tak bardzo małe. Nie ma tu spektakularnych zabytków, jest cisza i spokój.

Stru

Pomimo tej swojej przeciętności Strumień jest jednak stolicą. Nieformalną stolicą Żabiego Kraju. Stawy tworzono tu już w XIII wieku i do dziś pozostają nieodłącznym elementem pejzażu. Żabi Kraj jest krainą położoną w niepozornym, ale bogatym przyrodniczo zakątku Śląska Cieszyńskiego, w Dolinie Górnej Wisły. Wisła pozwoliła tu utworzyć wiele stawów hodowlanych. Duża ich liczba, a także istniejący od 1955 roku sztuczny zbiornik, zwany Jeziorem Goczałkowickim, liczne bagna i podmokłe łąki okazały się dobrym środowiskiem życiowym dla wielu gatunków ptaków i płazów.

Stru

Miasto - choć malutkie - ma własny park, zadbany i wyposażony w rygorystyczny regulamin.

Stru

Sam Strumień nie zaliczał się nigdy do wiodących ośrodków miejskich jakiegokolwiek królestwa, był poślednim miastem nawet w skali samego Księstwa Cieszyńskiego. Prawa miejskie uzyskał dopiero w 1482 roku, potwierdzono je w roku 1503 wraz z nadaniem herbu miejskiego. Pozostawał zawsze na uboczu wielkich spraw tego świata. W Strumieniu warto zobaczyć rynek z uroczym ratuszem z 1628 r., pierzeją barokowych (ongiś żydowskich) kamieniczek z zachowanymi oryginalnymi sklepieniami parterów i kościołem św. Barbary z 1790 roku.

Stru

Stru

Z centrum można się wybrać na wycieczkę pieszą, rowerową, a nawet narciarską, na tzw. Trakt Cesarsko-Pruski. Liczy 4 km i prowadzi wzdłuż dawnej granicy  C-K monarchii i Prus (później II Rzeszy). Wciąż wiele tu stawów i stawków tworzących przedziwną ziemno-wodną mozaikę. Granica między wodą a ziemią jest tu rozmyta, wrażenie to potęguje potężny Zbiornik Goczałkowicki. Wpływa on łagodząco na mikroklimat, dzięki czemu ten mikroregion jest krainą łagodności.

Stru

Stru

Budynki piętrowe usytuowane we wschodniej pierzei rynku otrzymały w połowie XIX wieku mansardowe dachy. Strumień odniósł jednak duże straty w wyniku działań wojennych. Zastanawiano się nawet nad celowością odbudowy miasta.

Na koniec sielanka rodem z Żabiego Kraju:

Stru

Z Żabim Krajem związany był niezwykły człowiek - Józef Kożdoń - ale to już inna historia.

 
1 , 2