| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Ciekawe blogi
Dobra prognoza
Fotograficznie
Geograficznie
Mapy i plany
Rowerowo
Z innej strony
Zabytkowo
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
wtorek, 31 października 2017
Jesień w Wojkowicach

 Wojkowice to miasto trochę na uboczu. Nawet w regionie jest słabo kojarzone i rzadko wymieniane w grupie miast Zagłębia Dąbrowskiego (Będzin, Czeladź, Dabrowa Górnicza, Sosnowiec), choć bezsprzecznie należy do tego regionu (ma spore tradycje górnicze). Przyczyną tego jest jego wielkość - mieszka tu zaledwie 9 tys. mieszkańców. Jeśli dziś jest z czymś kojarzone to niestety głównie z zakładem karnym (Od roku 2009 jest to największa jednostka penitencjarna w województwie śląskim) a powinno od jakiegoś czasu słynąć z właściwej polityki w zakresie zieleni miejskiej. Wojkowice dysponują parkiem  o areale 16,3 ha. Na jednego mieszkańca przypada tu imponujące 18 m² zieleni parkowej. W pobliskiej konurbacji katowickiej lepszy wynik ma tylko Chorzów (dzięki Parkowi Śląskiemu)...

 Park w Wojkowicach ominąłem w poprzednich jesiennych peregrynacjach pamiętając o trwających w nim pracach. W tym roku postanowiłem zobaczyć efekty rewitalizacji (za 7 mln z funduszy unijnych) parku, który w poprzednim wcieleniu mocno trącił myszką (zbudowany w latach 1955-1962) i był dość osobliwym przykładem zaniedbania parku znajdującego się w samym centrum miasta. O ile oczywiście można mówić o centrum w przypadku Wojkowic. 

piątek, 06 października 2017
Stopa achillesowa, czyli moje lato 2017

 Mój pomysł na lato był w tym roku patriotyczno-rocznicowy. Otóż na jesieni roku 2018 obchodzić będziemy stulecie odzyskania niepodległości. Do 7 października chciałbym więc poznać na rowerze wszystkie polskie gminy. Pomysł zaświtał mi jesienią roku 2016. Moja kolekcja liczyła wtedy gmin 1367. Na ten rok planowałem dobić do sumy 2100, by w przyszłym uzupełnić brakujące 397 gmin i triumfalnie wjechać do gminy nr 2497 w dniu 7 października, czyli w setną rocznicę odzyskania niepodległości. Z racji kontuzji (zwichnięcie stopy)- której doznałem w bezpośrednim pobliżu siedziby wielebnego Ojca Dyrektora - mój licznik zatrzymał się na liczbie 1993.

 Czy w przyszłym roku zdołam poznać na rowerze 504 nowe gminy? W tym roku zaliczyłem ich 627, co jest moim rekordem (a miało być jeszcze więcej). Wszystkie gminy zaliczyłem w województwach: opolskim, lubuskim, zachodniopomorskim i pomorskim. Jednej gminy brakuje mi do celu w województwie śląskim i świętokrzyskim, czterech w małopolskim. W pozostałych województwach jest trudniej, gdybym zrealizował tegoroczne plany miałbym na rozkładzie wszystkie gminy  w województwach: warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim i podkarpackim. To znacząca różnica.