| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
Ciekawe blogi
Dobra prognoza
Fotograficznie
Geograficznie
Mapy i plany
Rowerowo
Z innej strony
Zabytkowo
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
piątek, 17 marca 2017
TdP 2.0 - dzień 8 - Deszczowy Szczecin

 Wstałem bardzo wcześnie bo czekał mnie wymagający i skomplikowany logistycznie odcinek. Planowałem przejechać ponownie przez skrawek RFN-u by łatwiej dostać się na pętlę warpieńską, następnie przez Police dotrzeć do centrum Szczecina. Zdążyć tamże na pociąg sunący w kierunku północnym by kolejną noc spędzać już w okolicach Kamienia Pomorskiego. 

 Dnia ósmego z rana, czyli przed godziną piątą, zwiedzałem już Gryfino (nic ciekawego), by wkrótce przekroczyć Odrę malowniczym mostem i odbyć 9-kilometrową podróż przez Niemcy.

piątek, 10 marca 2017
Przedwiośnie w Łódzkiem

  Polskie "śródziemie" to obszar dawnych województw sieradzkiego i łęczyckiego. Areał ziem na pograniczu Wielkopolski, nie będących Wielkopolską, ale tym bardziej nie będących Mazowszem czy Małopolską. Takie spoiwo międzydzielnicowe. Dziś spora część zwie się województwem łódzkim. To właśnie tu wybrałem się na pierwszy rajd rowerowy w tym roku. 

 W zasadzie gęstość zaludnienia - jak na obszary nizinne w centrum kraju - jest tu niewielka (np. powiat piotrkowski - 64 os/km²). Zagęszczenie atrakcji turystycznych prezentuje się jeszcze mizerniej. W wielu tutejszych wioskach nigdy nie byłem i z tego względu postanowiłem tu wreszcie przybyć. Moja trasa wiodła z Częstochowy aż pod Łódź, niemal cały czas na północ, wiatr bowiem ma swoje prawa :)

środa, 01 marca 2017
TdP 2.0 - dzień 7 - Tęskność za sosną

 Uwielbiam zapach sosen o poranku. Świerki i buki to nie to samo. Gonne pnie sosen dają przestrzeń a miękka darń wygodę. O dziwo nie obudził mnie deszcz tylko śpiew ptaków i słońce. Las sosnowy nie jest może moją ulubioną fitocenozą, ale do celów noclegowych jest wręcz stworzony. Mój entuzjazm podzielają też pewnie grzybiarze, nieco mniej ekolodzy. Czekał mnie rajd przez Ziemię Lubuską. Jeśli mnie pamięć nie myli tutejsze lasy mają najwyższy w Polsce udział sosny w drzewostanie.

 Na dzień dobry po raz pierwszy w życiu Ośno Lubuskie. W Ośnie było znośnie przez wzgląd na kilka ciekawszych obiektów. Dalej zmierzałem na gorzowski wariant okrążający tzn. chciałem za wszelką cenę ominąć Gorzów i poszwędać się po okolicznych "leśnych" gminach by zahaczając o Lubiszyn i Staw trafić do Myśliborza, który celowo ominąłem dwa lata wcześniej. 

czwartek, 23 lutego 2017
TdP 2.0 - dzień 6 - Przez Łużyce do Ziemi Lubuskiej

Dzień zaczął się tradycyjnie - z lekkimi przebłyskami słońca - nauczony doświadczeniem porzuciłem na wstępie nieuzasadniony pogodowy optymizm. Uczyniłem słusznie. Czekał mnie piąty z rzędu dzień pochmurny, z ciagłą groźbą ulewy.

piątek, 17 lutego 2017
TdP 2.0 - dzień 5 - W drodze do króla drzew

Smak Zachodu poczułem niewiele po definitywnym opuszczeniu schroniska w Łupkach. Idealna ścieżka rowerowa, przypominająca mi te francuskie (prowansalskie), ciągnęła się aże 6 km. Jak na nasze standardy to niezły wynik. Co istotne, przebiegała przez serce "Szwajcarii Lwóweckiej".

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40