| < Styczeń 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Ciekawe blogi
Dobra prognoza
Fotograficznie
Geograficznie
Mapy i plany
Rowerowo
Z innej strony
Zabytkowo
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
wtorek, 09 stycznia 2018
Miasto w cieniu Ziemi Chełmińskiej

Wąbrzeźno - oto miasto które mnie zaskoczyło zabudową. Kamieniczki są zazwyczaj piętrowe, ale bywają bardzo urocze (choć nie zawsze estetyczne bo brud jednak momentami niweczył ich architektoniczną urokliwość). Rynek jest rozległy a pierzeje nienaganne. Miasto posiada autentyczną starówkę, wpisaną zresztą w ciekawy układ ulic. 

Pozostaje w cieniu Torunia, Chełmna, Chełmży, Golubia, Nowego Miasta Lubawskiego, Brodnicy czy Grudziądza. Sławne te miasta mogą przytłoczyć nieco siłą zabytków i zabudową starówek. Gdyby jednak przenieść Wąbrzeźno na Pomorze Zachodnie szczyciłoby się mianem najrozleglejszej starówki w województwie... 

niedziela, 31 grudnia 2017
Rok 2017 na rowerze

   Czy to był udany rowerowo rok? Zdecydowanie nie. Zaczęło się wszystko od bardzo mroźnego stycznia. Realizowałem się wtedy per pedes, w górach. Treningi zacząłem dopiero pod koniec stycznia i tradycyjnie - już w lutym - wyłapałem ostre i przewlekłe zapalenie zatok.

Gdy na przedwiośniu zacząłem dochodzić do siebie po raz pierwszy przesadziłem z treningami. Przetrenowałem kolano a potem dobiłem je jeszcze bardzo ostrą jazdą do Racławic. Tempo miałem znakomite: do połowy trasy, potem już tylko próbowałem dowlec się do domu... Najlepszym lekarstwem okazało się porzucenie na jakiś czas roweru (chodziłem nawet w kwietniu - ! - pieszo - !- po Jurze). Straciłem przez to znaczną część kwietnia. W drugiej dekadzie maja udało mi się nadrobić zaległości, choć jesze 9 maja jechałem w śniegu (sorry, taki mamy klimat). Udało mi się nawet planowo odbyć kilka długich - kilkudniowych - rajdów w różne rejony Polski.

No i przyszedł lipiec. W planach była wyłącznie północ Polski. Dlatego też trafiłem na najbardziej deszczowy lipiec na północy od 13 lat... Gdy mimo wszystko udało mi się sporo zobaczyć i witałem się już z gąską (w sierpniu pogoda na północy miała się znacznie poprawić), właśnie wtedy uległem wypadkowi. Podstawową sprawność odzyskałem dopiero w październiku, ale motywacja się ulotniła. 

Reasumjąc, do końca lipca - mimo sporych przeciwności - było przyzwoicie. Potem wszystko się posypało. Wszystkie dane liczbowe zawdziędzam tradycyjnie bikestats.pl.

Nad Notecią

piątek, 15 grudnia 2017
Gdzie dwóch się bije, tam Wiślica korzysta...

 Postanowiłem zakończyć ten niezbyt udany dla mnie rok optymistycznie. Optymistycznie dla Wiślicy (czyli dla mnie rzecz jasna, albowiem ja i Wiślica jedno jesteśmy). Od 1 stycznia Nowego Roku będzie ona ponownie miastem: po 149 latach! 

 Początkowo byłem przekonany, że to tzw. fake news (w narzeczu ponglish). Najzwyklejszym porządkiem dnia (słotnego, listopadowego) wszedłem sobie na ciotkę Wikipedię by sprawdzić czy grono miast naszych ojczystych przypadkiem nie urośnie. No i zamarłem... 

Wyobraziłem sobie wtedy ten "ludowy" uśmiech Madonny Łokietkowej:


sobota, 02 grudnia 2017
Jesień w Będzinie

Zamek w Będzinie. Z racji położenia i bryły najpiękniejszy zabytek Zagłębia. Oczywiście należy pamiętać o tym, że jego obecny wygląd jest efektem fantazji dwóch kontrowersyjnych rekonstruktorów: Szyszko-Bohusza (1929) i Gawlika (1952-1956). Szczególnie ten drugi okrył się niesławą w trakcie renowacji (i zarazem swoistej masakracji) cennego romańskiego kościoła Jana Chrzciciela w Siewierzu...

sobota, 18 listopada 2017
Korona Księstwa Siewierskiego zdobyta!

 Księstwo Siewierskie było niezależnym bytem politycznym nieprzerwanie przez okres niemal 350 lat. W tym okresie granice księstwa nie ulegały zmianom. Tak się jakoś składa, że najczęściej na przejażdżki rowerowe wyjeżdżam właśnie na tereny dawego księstwa. Tereny to ciekawe, przede wszystkim geograficznie: Garb Tarnogórski, Próg Woźnicki, doliny rzek: Czarnej Przemszy, Brynicy, Warty. Dość dawno temu wpadłem na pomysł stworzenia korony najwybitniejszych wzniesień znajdujących się w historycznych granicach księstwa.

Nie jest to wcale inicjatywa podobna do Korony Warszawy. Księstwo Siewierskie pochwalić się może dużym potencjałem krajobrazowym. Na terytorium dawnego księstwa znajduje się przynajmniej kilka bardzo ciekawych i wyrazistych wzgórz. Niektóre tworzą niewielkie grupy, inne długie wały. Występują też prawdziwe, ostańcowate góry-świadki. Wszystkie te twory natury są zauważalne w krajobrazie. Symbolem ukształtowania tych terenów jest wieś Góra Siewierska, otoczona ze wszystkich stron wzgórzami, zaopatrzona przez naturę w silne źródła wywierzyskowe a nawet w jaskinię. 

Zestawienie kieruje się obiektywnymi kryteriami: decyduje położenie na obszarze dawnego księstwa oraz wybitność na poziomie zbliżonym do 30 metrów lub większa (jest to z grubsza odpowiednik miary 100 stóp wysokości, kryterium często stosowane w Wielkiej Brytanii np. w koronach Murdos, Hewitts czy Donalds). Wszystkie wzgórza przekraczają wysokość 300 metrów n.p.m. Najpiękniejszym z nich jest bez wątpienia Góra św. Doroty, widoczna z wielu kilometrów. Osobiście do ostatniego punktu korony we wsi Mzyki dotarłem dopiero 21 października 2017 roku. Na pierwszych punktach korony (Czerwony Kamień w Górze Siewierskiej i Góra św. Doroty) stanąłem w lipcu 1998 roku. Zatem kompletowanie korony zajęło mi niemal 20 lat... Dzieło życia :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41