button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Jesień w Wojkowicach

 Wojkowice to miasto trochę na uboczu. Nawet w regionie jest słabo kojarzone i rzadko wymieniane w grupie miast Zagłębia Dąbrowskiego (Będzin, Czeladź, Dabrowa Górnicza, Sosnowiec), choć bezsprzecznie należy do tego regionu (ma spore tradycje górnicze). Przyczyną tego jest jego wielkość - mieszka tu zaledwie 9 tys. mieszkańców. Jeśli dziś jest z czymś kojarzone to niestety głównie z zakładem karnym (Od roku 2009 jest to największa jednostka penitencjarna w województwie śląskim) a powinno od jakiegoś czasu słynąć z właściwej polityki w zakresie zieleni miejskiej. Wojkowice dysponują parkiem  o areale 16,3 ha. Na jednego mieszkańca przypada tu imponujące 18 m² zieleni parkowej. W pobliskiej konurbacji katowickiej lepszy wynik ma tylko Chorzów (dzięki Parkowi Śląskiemu)...

 Park w Wojkowicach ominąłem w poprzednich jesiennych peregrynacjach pamiętając o trwających w nim pracach. W tym roku postanowiłem zobaczyć efekty rewitalizacji (za 7 mln z funduszy unijnych) parku, który w poprzednim wcieleniu mocno trącił myszką (zbudowany w latach 1955-1962) i był dość osobliwym przykładem zaniedbania parku znajdującego się w samym centrum miasta. O ile oczywiście można mówić o centrum w przypadku Wojkowic. 

 Modernizacja budziła kontrowersje - park stał się z jednej strony bardziej betonowy (dosłownie), z drugiej mniej dostępny dla ludzi niepełnosprawnych, matek z wózkami i rowerzystów. Wszystko przez liczne ciągi schodów wprowadzające na parkowe wzniesienie. Sam układ alejek uważam za ciekawy, pomysł "doinwestowania" reprezentacyjnej promenady jako głównej osi parku też oceniam pozytywnie. Martwi użycie wyłącznie kostki betonowej i te wszechobecne schody... Można było zrobić to lepiej. 

W parku jest - oprócz fontanny - plac zabaw dla dzieci (z mini-ściankami wspinaczkowymi), ścieżka zdrowia z przyrządami do ćwiczeń, stadion sportowy oraz amfiteatr (po przebudowie parku trochę udawany, ale jest)...

Z racji dużego udziału sosny w drzewostanie parku nie osiąga on nigdy pełnego natężenia pastelowych barw. Na szczęscie klony i brzozy też występują w nim często. Różnorodność gatunkowa nie jest może zbyt imponująca ale rekompensuje ją ciekawa rzeźba terenu.

W północnej części parku występują warpie - to jedyne miejsce z monopolem drzew liściastych. 

Jest też statua atlety, którego z racji specyficznej urody nazwałbym "człowiekiem z Wojkowic" :) Dookoła ławki i stanowiska do gry w szachy: ukłon w stronę starszego pokolenia. 

Na terenie parku znajduje się też bardzo PRL-owski budynek Urzędu Miasta Wojkowice oraz koło maszyny wyciagowej z kopalni Andaluzja, ustawione tu z okazji 50-lecia uzyskania praw miejskich (warto jednak wiedzieć, że w latach 1977-1992 Wojkowice były w "niewoli" będzińskiej) w 2012 roku.

To koło stało się w jakimś sensie symbolem Wojkowic, które są miastem poprzemysłowym i cierpią trochę na brak "prawdziwych" zabytków (choć uwielbiam tutejszy neobarokowy kościół św. Antoniego o malowniczej - nieco disneylandowskiej - sylwetce). 

Po rewitalizacji Park Miejski dołączył do grupy największych atrakcji Wojkowic i sądząc po dużej frekwencji (jest zlokalizowany w samym centrum gminy) jest to inwestycja trafiona. 

wtorek, 31 października 2017, stradovius

Polecane wpisy

Komentarze
2017/10/31 20:55:38
powiem tylko na razie jedno: chujowy blox nie pokazuje zdjęć w tzw. urządzeniach mobilnych.
-
2017/10/31 21:14:00
Prawda. Nie tylko zdjęć...
-
2017/11/02 17:28:11
U mnie pokazuje, ale często muszę włączać opcję "wersja komputerowa", choć nie w tym przypadku.

A miejsce w sumie fajne.